"Mamy go!". Trump pisze o jednej z "najodważniejszych operacji w historii"
W sobotę Islamic Revolutionary Guard Corps poinformował o serii zestrzeleń w irańskiej przestrzeni powietrznej. Według tej wersji wydarzeń w ciągu jednego dnia strącono myśliwiec i pięć innych statków powietrznych. Iran potwierdził zestrzelenie amerykańskiego F-15E. Obaj piloci się katapultowali – jednego udało się uratować, drugi był poszukiwany. Pojawiły się też doniesienia o rozbiciu samolotu A-10 Warthog oraz trafieniu śmigłowca Black Hawk.
Trump: Wszyscy Amerykanie powinni być dumni
Teraz Amerykanie poinformowali o odnalezieniu zaginionego pilota. Sprawę komentuje prezydent USA Donald Trump.
"MAMY GO! Moi drodzy Amerykanie, w ciągu ostatnich kilku godzin wojsko Stanów Zjednoczonych przeprowadziło jedną z najodważniejszych operacji poszukiwawczo-ratowniczych w historii USA dla jednego z naszych niesamowitych oficerów załogi, który jest również wysoce szanowanym pułkownikiem i o którym z radością informuję, że jest teraz CAŁY I ZDROWY!" – napisał Trump.
Jak dodał, na jego polecenie wojsko wysłało dziesiątki samolotów "wyposażonych w najbardziej śmiercionośną broń na świecie", aby odbić pilota.
"Ukrywał się za liniami wroga w zdradliwych górach Iranu, ścigany przez naszych wrogów, którzy zbliżali się coraz bardziej z godziny na godzinę. Odniósł obrażenia, ale ogólnie jest zdrowy i bezpieczny (...). Nigdy nie był naprawdę sam, ponieważ jego Naczelny Dowódca, Sekretarz Wojny, Przewodniczący Połączonych Szefów Sztabów i koledzy z wojska monitorowali jego lokalizację 24 godziny na dobę i skrupulatnie planowali jego ratunek. To moment, z którego WSZYSCY Amerykanie, Republikanie, Demokraci i wszyscy inni powinni być dumni i zjednoczeni wokół niego. Naprawdę mamy najlepsze, najbardziej profesjonalne i śmiercionośne wojsko w historii świata" – napisał o prezydent USA.